Rok 2017 w życiu prywatnym zaczął się boleśnie, skończył równie boleśnie, a to za sprawą dwóch pogrzebów w rodzinie. Pod koniec stycznia zmarła moja mama – moja najwierniejsza fanka, czytelniczka i najszczersza krytyczka. Od diagnozy raka jajnika minęło zaledwie 3 miesiące, gdy odeszła od nas. Umierała dumnie, z wielką pokorą i spokojem, dojrzale – jej śmierć dzięki temu była lżejsza dla nas. Brakuje mi jej bardzo…

Pod koniec roku zmarła moja kuzynka, która została pochowana dzień po swojej pierwszej rocznicy ślubu (nawet nie wyobrażam sobie cierpienia jej męża). Ceniona i znana sportsmenka, miała zaledwie 26 lat… Dopiero budowała swoją rodzinę…

Oczywiste jest, że te śmierci wpłynęły bardzo na moje plany, życie zarówno prywatne jak i zawodowe. Odwlekłam kilka projektów, z niektórych całkowicie zrezygnowałam i pozwoliłam sobie na żałobę. Dopuszczanie do siebie emocji i umiejętne ich zarządzanie to klucz do szczęśliwszego życia. Nie ma złych i dobrych emocji, wszystkie są nam potrzebne. Najważniejsze to umiejętnie nimi zarządzać, ale o tym napisałam w…

Emigrantcejak na emigracji wykreować życie o którym marzyłaś. To moja 3 książka, tym razem napisana z myślą o Polkach mieszkających w Wielkiej Brytanii. Zanim ją napisałam, przez 3 lata prowadziłam badania wśród Polek mieszkających tutaj i pytałam o to, co jest dla nich ważne? Z czym sobie nie radzą, co stanowi problem? Jakie mają potrzeby? Tak, żeby książką odpowiadała na rzeczywiste ich potrzeby. Razem z decyzją o napisaniu książki, postanowiłam zakończyć moją działalność na terenie Polski. Decyzja była trudna, bo miałam wokół swojej marki zbudowaną relację z ponad dwoma tysiącami wspaniałych kobiet. Akademia Kreatorek, którą prowadziłam dla nich została zamknięta. Otrzymałam wiele emaili i wiadomości prywatnych z podziękowaniami za pomoc, obecność, dodawanie odwagi. Wydałam książkę z dwumiesięczna obsuwą, ale w ciągu 2 tygodni sprzedałam 3 tysiące egzemplarzy. To również uświadamia jak wielka potrzeba jest pomagania Polkom w UK, by żyły tak jak tego pragną.

Kiedy zdecydowałam się na przeniesienie działalności wyłącznie na teren UK, nie zdawałam sobie sprawy z różnic jakie występują między Polkami mieszkającymi tutaj, a tym, które pozostały w kraju. Musiałam zbudować wszystko od nowa, a to było trudne, bo kim do cholery jest Vika Nova. W Polsce było oczywistym kim jestem i czym się zajmuję. Tu trafiłam na obcy teren, choć mieszkałam ponad 3 lata. Doświadczyłam hejtu, uszczypliwości, zarzutów, że nie mam  prawa pomagać, że kopiuję tą i tamtą… To wszystko sprawiło, że przez chwilę pożałowałam zamknięcia AK, ale szybko uświadomiłam sobie, że jednak emigracja jest trudna i wyolbrzymia niezbyt fajne cechy, które posiadamy jako polskie kobiety. Zakasałam rękawy i rozpoczęłam swoją misję w Anglii.

Efektem tego było podjęcie współpracy z The Think BIG globalnej inicjatywy rozwojowo – biznesowej, której jestem ambasadorką. A także z Ewą Erdmann założycielką Polish Business Hub z Bournemouth. W ramach tego stowarzyszenia mogłam poprowadzić moje pierwsze w UK warsztaty na żywo dla Polek To było ogromnie satysfakcjonujące doświadczenie. Otrzymałam 100% pozytywnego feedbacku i tym samym przekonałam się, że jestem tu potrzebna.

Stworzyłam zamknięta grupę na Facebooku WomanPower Polki w UK, która zrzesza polskie emigrantki, dla których rozwój osobisty i biznesowy jest ważny. W każdy poniedziałek o 12 (w samo południe) odbywają się na niej live, na ważne dla Ciebie tematy. To Ty decydujesz o czym będziemy rozmawiać. Do tej pory live nie były regularne – to jedne z wielu rzeczy, na którą miała wpływ żałoba po mamie. Jednym z moich haseł przewodnich jest: Nic na siłę! Trzymam się jego i Ciebie zachęcam do tego samego 🙂

Zaniedbana została też strona Smart Business Club, na której rzadko publikowałam treści. Zaczęłam się też zastanawiać nad sensem prowadzenia strony poświęconej wyłącznie tematyce biznesowej, skoro od lat pomagam Polkom realizować się nie tylko w życiu zawodowym, ale też prywatnym. Postanowiłam, że reaktywuję swoją stronę Vika Nova, gdzie będę poruszać tematy zarówno z zakresu rozwoju osobistego jak i biznesowego. Najlepiej buduje się markę osobistą!

Stworzyłam też nowy fanpage Vika Nova, na którym w ciągu 3 miesięcy przybyło 416 nowych fanek i 439 obserwujących. Pierwszy raz od 16 lat jak prowadzę biznes i 7 lat, jak jestem obecna na FB, zdecydowałam się zablokować kilka osób. Do domu nie wpuszczam każdego, a tylko wybrane osoby, z którymi chcę budować relację. Tak samo jest z każdym innym miejscem, który tworzę. Zaproszenie ma każdy, wejść mogą tylko wybrani.

Postanowiłam też zmienić firmową kolorystykę. I choć różowy kolor towarzyszy mi od 8 lat (tylko przez 3 lata za namową graficzki zmieniłam go na turkusowy) postanowiłam, że nowymi kolorami będzie: mięta, złoty, szary, biały i różowy. Będziesz mogła te kolory zauważyć już wkrótce. Nie chcę być kojarzona z firmami, z którymi mi nie po drodze i słyszeć nieprawdziwe zarzuty kopiowania kogokolwiek. Vika Nova jest tylko jedna 🙂 Bardzo dbam o swoją indywidualność oraz wyjątkowość. Font Roboto, na którym opiera się cały mój szablon WP i który idealnie współgra z Open Sans (wszystkie moje książki zostały oparte właśnie na tej czcionce) zostaje, bo pokochałam go od pierwszego wejrzenia, właściwie ujrzenia na mojej stronie SBC.

Ten rok był dla mnie bardzo przełomowy. Zarówno w życiu prywatnym jak i biznesowym. Niektóre osoby i zdarzenia pożegnałam z wielkim smutkiem, inne z wielką ulgą. Po raz kolejny miałam okazję trenować swoją pokorę. Podjęłam kilka odważnych decyzji, kilka owocnych współpracy. Poznałam wspaniałe Polki. Wciąż przepracowuję poczucie samotności, które czasem jeszcze mi towarzyszy. Jednak to co najważniejsze to, że uparcie i odważnie pielęgnuję najważniejszą życiową rolę – JA! I do tego zachęcam też Ciebie. Nigdy bowiem nie jest za późno, by w końcu stać się sobą!

Jesli masz ochotę podziel się ze mną swoim podsumowaniem roku 2017 w komentarzu.

Owocnego!

Vika Nova